motocykle shl-gazela
Obrazek
autor strony:   Ryszard Chustecki             SHL Gazela i inne...
 
W nawiązaniu do naszej rozmowy przesyłam Ci zdjęcia mojej Gazeli. Jeśli będziesz miał 
pomysł na komentarz do tych zdjęć to z miłą chęcią  napiszę  kilka słów o mojej z nią 
przygodzie. Obecnie ze względu na odległość (mieszkam w Warszawie a "stajnia" jest w 
moim rodzinnym Zamościu) odpalam ją raz do roku. Jednak ostatnio stwierdziłem, że 
wymaga kapitalnego remontu, by miała idealny wygląd  oraz aby  móc przemieszczać się 
po naszym pięknym kraju bez obawy, że "coś padnie".  
  Poszukuję więc "zapasowej" 
Gazeli. Obecną  kupiłem od pierwszego właściciela w miejscowości Małków pod 
Hrubieszowem. Od razu rzuciła na mnie swój urok  (chociażby światło "stop" 
reagujące na obie dźwignie,  podnoszona do góry = odchylana kanapa  etc.) 
Dałem za nią 350 zł. (w 1997 r.) Poświęciłem jej ok. trzy miesiące i przyprowa- 
dziłem do Zamościa. Generalnie zawsze było w niej coś do roboty, no ale tak 
wygląda użytkowanie oldtimera. 
Chociaż po raz pierwszy miałem do czynienia z Gazelą rozebrałem ją na części pierwsze. 
Postanowiłem w jak największym stopniu zachować "jej"orginalny kształt, co w dużej 
mierze mi się udało (jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny). Naprawdę warto było! Do dziś 
widzę twarze pełne  podziwu: "Ty! Patrz! Jaka zajeb... Gazela!!!"  Niestety od strony 
technicznej trochę się pozmieniało. Wskutek braku możliwości dostępu 
do orginalnych 
części  "serce"  skrzyni biegów jest od  wueski "czwórki" ale  różni się przełoże- 
niami  (na przykład wałek zdawczy orginalnie /w Gazeli/  ma 28 zębów a w 
późniejszych modelach tego silnika już 32).Problem jest również z amortyzatorami
 Wypadało by je zregenerować.
 Mam nadzieję, że uda mi się w końcu pokonać dwie przeszkody, stojące na drodze do 
doprowadzenia mojej kochanej Gazeli do stanu idealnego (kiedyś nie miałem finansów; 
dziś z tym trochę lepiej, ale wciąż brakuje czasu)  i z dumą zaprezentuję  jej  piękno na 
zlocie Gazeli w przyszłości.
Swego czasu zamieściłem ogłoszenie  (na które Ty również odpowiedziałeś)  "nawiążę 
kontakt    z posiadaczami " Gazeli". Odezwało się pięć osób.
  
                                Pozdrawiam ciebie i kolegów  /koleżanki?/  "gazelowiczów"  
                                                                                                                      Karol
                                              
     Lady Pank     Karola
większe?  
 
Od fenixa:
 Nie ma napisu na zbiorniku paliwa: a więc niedawno położono nowy 
lakier.A jak napis na baku i metalowy znaczek z logo fabryki= to znaczy 
że jest to model z końca produkcji, 1970 r. W dobrym stanie chromy.
Także chromowana  / a nie malowana/ nakładka na przedni błotnik, pod 
lampą: starałem się dociec, dlaczego raz  jest ona malowana, a innym 
razem chromowana? Jaka tym rządzi reguła? Może ktoś wie? Jest też 
aluminiowa okuwka=nosek przedniego błotnika /najczęściej "znikała" ona 
w trakcie eksploatacji i teraz trzeba ją dorabiać/. Na zdjęciu słabo towidać, 
ale chyba
 jest dżwigienka ssania: bardzo delikatna w swej konstrukcji 
i dlatego urywana nagminnie /jeślibędziecie kiedyś kupować Gazelę to 
zwróćcie uwagę na ten element/. Zwróciłem uwagę na tłumik: ten jest 
oryginalny, chociaż b.często spotyka się w Gazelach "z drugiej ręki"-  
tłumiki wueskowskie a sprzedający najczęście zaklinają się: panie, ona od 
nowości taki miała. Ma też oryginalne amory z tyłu: jeśli waszej Gazeli nie 
miał wcześniej w swoich łapach jakiś"morderca", to amory są nie do
zdarcia. Jednak warto wymienić w nich olej. Da się to zrobić stosunkowo 
łatwo, zresztą producent  motocykla zakladał taką możliwość: są 
rozbieralne. /o amorach niebawem będzie słów parę w dziale ARTYKUŁY/. 
W niezłym stanie jest też kanapa z kompletem aluminiowych  listew. 
Natomiast brakującym elementem w  tym motorku jest pasek, służący do 
przytrzymywania się pasażera w czasie jazdy. To ładna maszyna, pewnie 
jeszcze nie jeden raz przyniesie Karolowi satysfakcję.