autor: fenix
SHL Gazela i inne...
Gazela ze Strażnicy
Namiar na ten motorek dostałem od kolegi: jedż, zobacz. Gość ma
Gazelę po renowacji, w b. dobrym stanie. A cena, jak cena = 1000 zł.
Ale motorek naprawdę jest dobrze zrobiony, więc wart tej ceny.
No to pojechałem: przez las , po wykrotach , korzeniach wystających
z ziemi, ślizgając się po błocku. Wieś nazywa się Strażnica,ok. 40 km.
na pólnocny zachód od Kielc, a nazwa pochodzi podobno jeszcze
z czasów napoleońskich. Już od furtki widać - w głębi ogródk - nieżle
wygłądający motorek. Jednak im bliżej podchodzę, tym bardziej
opada entuzjazm: kit, chała, prymitywna robota. Pieniądze wydane
na tani, prostacki lakier w aerozolu - znacznie przerastają efekty:
słowem papranina. Jeszcze rzut okiem na drugą stronę motocykla:
jedna cholera..
Stoję z głupią miną, bo przez telefon słyszem tyle fajnych słów, a tu
taki kit. Nie kleiła się nam rozmowa, gość pewnie wyczuł mój nastrój,
bo po chwili wzajemnego milczenia sam zapytał:
-No to ile pan może dać?
- A nic! Szkoda było tu jechać, drogi panie. A silnik chociaż da się
uruchomić?
-Nie da się uruchomić. Jeszcże w zeszłym tygodniu chłopak jedził po
wsi,ale coś się stało i teraz nawet nie można wałem obrócić. No tak,
na dodatek silnik zarżnięty. No to co: mam się zarazić taką padaczką?
Jeszcze tylko parę zdjęć na miejscu i nie ma na co czekać. Jest połowa sierpnia /2001r/
pogoda wyśmienita, nie tak daleko stąd jest spory zalew w Sielpi, to chociaż tyle
skorzystam, że nad wodą trochę posiedzę. No to w drogę!
A co wynika ze zdjęć?
Spójrzmy na zdj. nr.1 Do malowania nawet nie wyprostowano i nie wyszpachlowano
blach. Lakier "taki se": matowy,chropowaty.No i kolory lakieru z sufitu wzięte. Wiśniowy=
tak, ale kremowy /na przedniej lampie, wahaczu i przednim widelcu/=nie! Na przedniej
lampie niby jest znaczek /metalowy/ "Polmo-Shl", ale odrapany i wyblakły. Rama ma
kolor czarny- niezgodny z oryginałem /powinna mieć kolor wiśniowy/.
Zdj. 2: jakaś blacha z napisem "175" przytwierdzona cienkimi nitami. Razi nierówna,nie
wyszpachlowana górna krawędż osony bocznej. Na tym zdjęciu nie bardzo widać, ale
jak się przyjrzeć, to można zauważyć, że chromowane elementy bagażnika są dość
znacznie skorodowane= przetarte jakimś gruboziarnistym papierem. Ale ponieważ
polerowanie zdzierało i rdzę, i chrom to pewnie robótkę tą przerwano. Efekt jest taraz
taki, ze chromu prawie nie ma, za to rdzy przybywa po każdym deszczu.
Zdj. 3: "kopniak" zablokowany, silnik utytłany: dawno nie był nawet przetarty szmatą .
Przynajmniej blachy osłon bocznych zachowały swój pierwotny kształt i ciągle
pasują do wycięć w cylindrze.
Zdj. 4: żółta strzałka pokazuje pozostawione do malowania zagięcie na przednim
błotniku. A do jego wyjęcia trzeba rozebrać w Gazeli cały przedni widelec. Czerwona
strzałka pokazuje co prawda oryginalny znaczek z logo fabryki, ale widać, że jest on
prawie nieczytelny. Na pierwszym zdjęciu widać, że także plastikowe znaczki z typem
motocykla /M17/ dawno już pozbyły się swoich napisów, a ten, który umieściłem na
samej górze strony pochodzi z zupełnie innego egzemplarza /umieściłem go dla
informacji, jak powinien wyglądać/. Przednie koło na tym zdjęciu prezentuje się całkiem
przyzwoicie a to za sprawą "srebrzanki" w aerozolu. Jednak malowano jak leci:wszystko
za jednym zamachem.,łącznie ze szprychami i piastą. Dlatego jest takie przyzwoite na
zdjęciu.
No cóż, nie kupiłem, choć takie to miało być cacuszko.
Zdj. 5: pochodzi z zupełnie innej Gazeli, i prawdę mówiąc nie najlepszej jest ostrości
ale innego nie mam. A chciałem pokazać -choćby w zarysie- jak ten znaczek wyglądał.
Zresztą b. łatwo go odnowić: wystarczy położyć lakier na cełej jego powierzchni. i poz-
wolić dobrze wyschnąć /ok. 2-3 tygodnie/. Po wyschnięciu położyć na szybie drobny
papier ścierny /np.600 a pożniej 1000/., na papierze położyć nasz odnawiany znaczek
/lakierowaną stroną do papieru/ i delikatnie przeszlifować, a potem dopolerować. W
ten sposób usuniemy lakier z wypukłych części, tworzących napisy. W zagłębieniach
stanowiących tło znaczka, pozostanie nienaruszony lakier. Kolor: jak na znaczku.

fot.5